niedziela, 30 marca 2014

DOMOWE PALUSZKI RYBNE

Hej

Dzisiaj przychodzę do was z pomysłem na obiad, który będzie pewnym kompromisem. Polacy jedzą
zdecydowanie za mało ryb, tak wynika ze statystyk i z moich własnych obserwacji. Wiem też, że nie każdy lubi rybę, więc dzisiaj proponuję domowe paluszki rybne, czyli o wiele zdrowszą wersję tych, które możemy znaleźć w sklepowych zamrażarkach. W ich składzie jest niewiele "ryby w rybie" bo sięga od 30 % do maksymalnie 60% co nie jest dobrym wynikiem, resztę stanowią spulchniacze takie jak : skrobia kukurydziana, sucharki, mąka pszenna, wodorowęglan amonu, płatki ziemniaczane, grysik ryżowy, a do tego oczywiście zalewane są sowicie wodą, olejami i na koniec dodatki smakowe - sól i cukier. Co gorsza często takimi śmieciowymi paluszkami karmi się dzieci w przekonaniu, że jest to zdrowy posiłek bo zawiera rybę. Dlatego bardzo ważne jest sprawdzanie etykiet na opakowaniu, bo producenci często swoimi hasłami marketingowymi na produktach wprowadzają konsumentów w błąd. 

Oczywiście najlepszym rozwiązaniem jest kupić rybę w całości, przyprawić ją, dodać pokrojone warzywa, następnie zawinąć w folię i upiec. Jednak dla tych co nie przepadają za rybą i chcą się z nią dopiero oswoić - zapraszam na przepis na moje domowe paluszki / kotlety rybne :)


Będziemy potrzebować :

-450 gram filetów rybnych ( u mnie mrożony mintaj ) 
- duża cebula
- dwie kromki pieczywa ( najlepiej ciemnego, bądź pół na pół )
- jedno jajko
- olej do smażenia
- pęczek pietruszki lub koperku
- ok 2 łyżki bułki tartej plus do panierowania 
- sól , pieprz i ew. inne przyprawy

Zaczynamy od pokrojenia ryby w drobną kostkę. To samo robimy z chlebem, z tym że jeżeli wybieracie rybę świeżą to dobrze jest namoczyć chleb chwilkę w mleku, w przypadku ryby mrożonej nie jest konieczny taki zabieg ponieważ ryba po rozmrożeniu będzie dosyć mokra i chleb wsiąknie wodę. Następnie kroimy i podsmażamy cebulkę, aż się zrumieni i dodajemy do reszty. Wbijamy jedno jajko i dodajemy posiekaną zieleninę. Całość mieszamy, doprawiamy i dodajemy mniej więcej dwie łyżki bułki tartej. Ilość jest umowna ponieważ masa musi być taka, aby można z niej było formować paluszki bądź kotlety. Całość można zblendować, jeżeli  nie chcemy się bawić w bardzo dokładne i drobne krojenie w kosteczkę. Rozgrzewamy patelnię i uformowane paluszki obtaczamy w bułce tartej lub otrębach i smażymy parę minut na każdej ze stron na małym ogniu tak, aby ryba usmażyła się w środku. Kotlety można również upiec w piekarniku, będą wtedy jeszcze zdrowsze i bez dodatku tłuszczu.

No i nasze paluszki rybne gotowe. Dodajmy do tego surówkę oraz brązowy ryż i mamy obiad !

p.s. dodatkowym atutem kotlecików rybnych jest to, że w domu nie śmierdzi rybą po ich przygotowaniu :)

Życzę smacznego, Daria









4 komentarze:

  1. jako dziecko zawsze lubiłam jeść takie paluszki, ale teraz już nie kupowałabym sklepowych! na szczęście od teraz jem głównie ryby :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Ciekawy pomysł. Choć mnie to raczej nie dotyczy, bo jestem nałogowym rybożercą. Zawsze się śmieję, że mama w kołysce karmiła mnie chyba nie mlekiem, a makrelą, bo bułka żytnia z wędzoną makrelą to jedno z moich ulubionych śniadań. Cała moja rodzina postanowiła przejść na dietę, więc mamy na obiady często łososia albo pstrąga pieczonego w ziołach. Naprawdę pyszne, choć kosztowne.
    Aaaa i zdaję raport odnośnie oleju kokosowego - nie ma zapachu, bo rafinowany. Poza tym żadnych dodatków, pakowany w Unii. Cena zachęcająca bo 49 zł za 2 litry. Ciasto wyszło bez zarzutu, jak zawsze. Więcej niestety nie powiem, bo kij wie, jaki ma skład chemiczny. Ale myślę, że nawet olej kokosowy nie-bio lepszy, niż jakbym to nieszczęsne ciasto piekła na jakiejś pożal się Boże margarynie....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
    2. Aaa wiem o co jeszcze miałam zapytać. Czy ziemniaki, same w sobie, są niezdrowe, czy tylko kaloryczne? Bo mam jedną słabość. Chipsy Lays prosto z pieca. Pozwalam sobie na nią nie częściej niż raz w miesiącu, ale znalazłam ostatnio na Czerwonej Maszynie maszynkę do robienia chipsów. http://czerwonamaszyna.pl/zestaw-do-robienia-chipsow-w-mikrofalowce-msc-fioletowy,33131,p.html Pokrojony ziemniak, skropiony odrobinę oliwą, bez soli, tylko z przyprawami, albo z odrobiną soli - co o tym myślisz? Kalorie wiadomo, ale co z tymi tłuszczami trans i innymi takimi?

      Usuń

Będzie mi miło jak zostawisz po sobie ślad i dasz znać co myślisz o moim artykule :)
Liczę na szczerość, ale proszę o kulturę słowa.
Dziękuję za odwiedziny ;)